HISTORIA
Rodziny Tytko
„Aby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć, skąd się wyszło” – te słowa Cypriana Kamila Norwida są inspiracją do poszukiwania informacji, docierania do źródeł, sięgania w przeszłość w celu poznania wielkiego kręgu spokrewnionych ze sobą osób. Wszyscy zasługują na wdzięczność, pamięć i szacunek - za to, że po prostu byli.


Historia rodziny z Kątów
„Bez przodków jesteś jak wyrwana roślina, rzucona na uschnięcie. Gdy czujesz za sobą ich siłę, to tak, jakbyś rósł w lesie z innymi drzewami. Jedne są stare i już się przewracają, inne młode, dopiero rosną, ale to jest Twój las…”
Tak Stanisław Pieniążek zachęca do poznania historii swojej rodziny. Ten nasz las – to RODZINA TYTKO.
Pochodzenie nazwiska
Na podstawie informacji, udostępnionych przez pana Marka Mariusza Tytko z Krakowa, nazwisko Tytko w Polsce notowane jest od 1415 roku. Wywodzi się od staroruskiego imienia „Tyt” (Tyt-ko to „syn Tyta” lub „mały Tyt”, jak Jan-ko to mały Jan itd.). Staroruski „Tyt” to odpowiednik łacińskiego imienia „Tytus” (Titus). Stąd oboczności w nazwisku: Tytko, Titko, czasem Tittko, Tyttko. Wszystkich Tytków żyjących w Polsce jest obecnie około 880 osób. Szacunkowo ponad 200 rodzin o nazwisku Tytko. Kilkaset Tytków mieszka za granicą w 15 krajach świata na 4 kontynentach (Europa ,Ameryka Północna, Ameryka Południowa, Australia).Można ich znaleźć oprócz Polski w Czechach, Niemczech, Danii, Francji, Hiszpanii,Wielkiej Brytanii, we Włoszech, Ukrainie, Białorusi, Rosji, Kanadzie, Stanach Zjednoczonych, Argentynie, Brazylii. Według tezy Marka Mariusza Tytko, ród Tytko wywodzi się ze średniowiecznej Rusi Kijowskiej. Stamtąd właśnie wyszli wszyscy Tytkowie, pojawiając się tam już w XIV wieku. Linia pszowska (śląska) Tytków jest najsilniejsza i największa, poza tym jest liczna grupa Tytków z linii świętokrzyskiej (skalbmierskiej). Najstarsza linia z której wywodzą się dwie wyżej wymienione linie Tytków to linia wołyńska (ruska, obecnie - ukraińska z odnogami na Zachodzie - współcześni emigranci z Ukrainy) z okolic miejscowości Tytków (obecnie: Tytkiv na Ukrainie). Linia ta jest notowana już w XVI wieku.


A teraz Tytki z Zawady...
Od XVII w. przewija się nazwisko Tytko związane z gruntami, a początkowo z młynem, znajdującymi sie na Kątach. Na mapach począwszy od XVII w., pokazane są one między Pszowem i Zawadą. Czasami teren zwano po niemiecku Konten, Konty, Konti w zależności od tego, kto jaką mapy sporządzał. Na jednej z najstarszych, widnieje znak młyna nad małym strumieniem, który niedaleko rozpoczyna swój bieg. Jednocześnie w literaturze o tamtych czasach (pozycje literatury znajdziemy w naszej książce „Historia rodziny Tytko z Kątów...”) znajdziemy informację, że młynarz Jan Tytko oddawał rechtorowi szkoły, wiertel
żyta i dwa wiertle owsa. W innej książce autor podaje, że na terenie Kątów, spora część gruntów należy do familii Tytków, którzy odprowadzają podatek kościelny. Na tych też gruntach leży opuszczony młyn. Droga,
jak i młyn, nazywane są przez ówczesnych mieszkańców, kozłowymi. Pamiętam, gdy mieszkałem w Pszowie,
że często chodziło się na Kozłowinę, na pole lub do strumienia raki oglądać.
Zachowane dokumenty w Zbiorze Ksiąg Wieczystych w Wodzisławiu Śląskim, a konkretnie w archiwalnych
aktach Księgi Gruntowej przynależnej rodzinie Tytków z Kątów, pokazują, że następne pokolenia Tytków
wciąż są posiadaczami tamtych gruntów. Natrafiono na dokument pochodzący z 1828 r., w którym wymienia się nazwisko Franza Tytko jako właściciela gruntu. Franz Tytko z posiadanych materiałów historycznych,
którymi są wypisy z Ksiąg Kościelnych, a w szczególności Akt urodzenia (Far Amt), urodził się w 1789 r. w
Pszowie-Kąty, a zmarł 1 lutego 1854 r., przeżywszy 65 lat. Pogrzeb odbył się 4 lutego 1854 r. w Pszowie.
W następnych latach posiadłości rodziny Tytko przekazane zostały na Antona Tytko, a następnie na syna
Walentego, założyciela wielopokoleniowej, naszej rodziny Tytko.
A więc w drugiej połowie XIX wieku, gdy na świat przyszły dzieci: w rodzinie Tytko - syn Walenty, a w rodzinie Rycki - córka Anna, zaczęła się historia naszej rodziny. Już na początku XX wieku, tej parze zaślubionych
młodych ludzi, zaczęła się powiększać rodzina. Na przełomie kilkunastu lat rodzina powiększyła się o jedenaście pociech.
W chwili obecnej liczba ich potomków sięga już prawie trzystu osób. Można powiedzieć, że rozproszyli się po całym świecie. Mieszkają nie tylko w powiecie wodzisławskim, rybnickim czy raciborskim. Znaleźli
swój dom w odległych zakątkach Polski, ale też w Niemczech, Chorwacji...
Na stronie głównej, można zobaczyć większość herbów miast, gdzie mieszkają potomkowie Anny i Walentego.



Zacznijmy od początku…
Anna z domu Ritzka urodziła się 6.03.1883 r. Pochodziła z wielodzietnej rodziny mieszkającej w Zabełkowie. Wyszła za mąż za Valentina Tytko z Zawady, który urodził się 14.02.1869 r. Ich ślub odbył się w Zabełkowie 21.02.1905 r. Na świecie zaczęły pojawiać się pociechy. Pierwszy był syn Johan. Urodził się w 1906 roku. W wieku 16 lat zmarł (uderzenie konia przyczyniło się do urazu śmiertelnego). Kolejnym dzieckiem był Karol urodzony w 1907 r. Z żoną Zofią doczekali się w 1935 r. córki Anny. Córka Maria urodziła się w 1909 r. Poślubiła Konrada Procka. Ich córka Gertruda przyszła na świat w 1935 r., ale przeżyła zaledwie dwa miesiące. Syn Paweł urodził się w 1937 roku, a Konstanty w 1941. Zginął w wieku 22 lat w kopalni Anna pod ziemią. W 1955 r. urodził się syn Jerzy.
A potem były następne dzieci…
W 1910 r. urodził się syn Paweł. Z żoną Marią mieli córkę Elfrydę (1936 r.), syna Franciszka (1938 r., przeżył tylko 11 miesięcy). Andrzej urodził się w 1941 r., a Jan w 1944 r. Żona Pawła - Maria zmarła w wieku 42 lat. Paweł poślubił w 1959 roku Elżbietę.
Córka Gertruda przyszła na świat w 1911 r., ale żyła tylko 7 lat.
W 1915 r. urodził się syn Antoni, ożenił się z Franciszką i doczekali się w 1946 r. syna Walentego, w 1949 r. córki Anny i w 1951 r. syna Józefa.
Kolejny syn to Alojzy, urodzony w 1917 r. Z żoną Heleną mieli 4 córki – Cecylię (1948 r.), Annę (1951 r.), Marię (1955 r.) i Irenę (1959 r.).
W 1919 roku Anna i Walenty powitali na świecie córkę Zofię. Z mężem Franciszkiem Kowolem doczekali się córki Elżbiety (1944 r.), syna Walentego (1945 r. - żył tylko 3 miesiące), córki Heleny (1947 r.), córki Anny (1948 r.), syna Izydora (1949), syna Józefa (1955 r.) i syna Pawła (1960 r.) Syn Józef urodził się w 1922 roku. Z żoną Jadwigą mieli dwóch synów- Stanisława (1949 r.) i Jerzego (1953 r.) W roku 1924 w rodzinie Tytków urodziły się bliźniaki - Franciszek i Teresa (zmarła jako noworodek). Franciszek poślubił Franciszkę i mieli córkę Helenę (1949 r.), córkę Zofię (1951 r.) i syna Stanisława (1957 r.)


Następne pokolenia…
Aby pokazać następne pokolenia, powstało drzewo genealogiczne - i nie zaczyna się ono od najstarszego małżeństwa – Anny i Walentego. Uwzględnia wszystkich potomków z kolejnych pokoleń, ale jednocześnie pokazuje przodków Anny i Walentego i ich rodzeństwo. Dzięki staraniom naszego Rodowego Szperacza Dokumentalisty, czyli Pawła Kowola i kilku osób z naszej rodziny, udało się udokumentować jeszcze kilku naszych przodków.
Warto, by ocalić od zapomnienia ludzi bliskich nam ze względu na więzy krwi, mimo że bardzo wielu z nich, nigdy nie było dane nam spotkać.
